Uwielbiam lotniska, restauracje i jazdę na rowerze. Nie umiem żyć bez muzyki i podróżowania. Największy komplement, jaki w życiu usłyszałam to, że jestem podobna do Sophie Loren od pewnego Rosjanina (co jest kompletną nieprawdą). Jem rybę, gdy mam potrzebę na coś zdrowego. Lubię żelki i pistacje. Z okazji rocznicy urodzin nieżyjącego już mojego taty zawsze piekę ciasto. Przeżyłam miłość od pierwszego wejrzenia, a moja córka wygląda jak kopia swojego przystojnego taty. Mam bardzo ładną mamę. Marzę o tym, żeby mieć kiedyś w domu pianino. Uwielbiam Michele Obamę i uśmiech Julii Roberts. Potrafię wzruszyć się do łez na reklamie. Kocham ludzi i staram się przejmować od nich to, co najlepsze. Uwielbiam przyjaźnić się z wariatkami, a przyjaźń znaczy dla mnie bardzo wiele, tak jak i rodzina. Czuję się dobrze gdy jestem zorganizowana, choć zdarza mi się być chaotyczną. Lubię tańczyć i dobrze się bawić.

To właśnie ludzi lubię fotografować najbardziej i oglądam zdjęcia, mnóstwo zdjęć. Spełnianiem swoich marzeń zajęłam się po przyjściu na świat mojej Zosi. Stąd nazwa Sophie & the picture. Od niej i dzięki niej wszystko się zaczęło. Moja kuzynka kiedyś powiedziała, że zostanę fotografem chwili i świetnie się to ma do powiedzonka „mental picture”, które wymawiałam nieustannie podczas podróży po Stanach, żeby zatrzymać piękne obrazy w moim sercu. Nie jestem romantyczna, ale na pewno sentymentalna. Nie lubię clownów i gry w karty. Nie zawsze wychodzi mi bycie ekologiczną, ale naturę bardzo szanuję. Czasem jestem zbyt szczegółowa i za dużo się przejmuję. Czasem też panikuję. Nie cierpię horrorów, ale dobry film to dla mnie obowiązkowy punkt w moim tygodniowym harmonogramie. Obserwuję wtedy stosowane kadry i czerpię z nich inspiracje. Jestem estetką i zależy mi na tym, żeby było miło. Uważam, że nauka języków obcych świetnie wpływa na rozwój intelektualny.  Mam tragiczną orientację w terenie i uważam, że trzeba czytać książki. 

 

Sophie & the picture to głównie fotografia dziecięca i rodzinna w stylu reportażowym. Moje zdjęcia to połączenie prawdziwych emocji i pięknych wnętrz lub plenerów. Dbam o każdy szczegół, przykładam wagę do adekwatnego ubioru. Staram się, by dzieci w trakcie sesji świetnie się bawiły. Miła atmosfera jest dla mnie bardzo ważna.

 

Jeśli wydaje Ci się, że uda nam się znaleźć wspólny język  zadzwoń lub napisz  do mnie i ustalimy szczegóły. Tyle o mnie, co u Ciebie?

 

ZAUFALI MI: